W garażu gra się świetnie. Jest piwo, wspaniała atmosfera, czasem nawet wpadną znajomi posłuchać. Niekiedy trafi się okazja, by zagrać na czyichś urodzinach. Jednak, w każdym młodym zespole drzemie ogromna chęć występu przed prawdziwą publicznością na prawdziwym, własnym koncercie. Sprawa nie jest prosta, gdyż ludzie z natury niechętnie inwestują w to, co nieznane. Potrzebna jest więc chęć, determinacja i ogromne szczęście, by stanąć przed mikrofonem i móc przedstawić swój zespół szerszemu gronie osób.
Jak wybrać klub?
Myślę, że z tym żadne z was nie będzie miało problemu. Idźcie tam, gdzie lubicie bywać, gdzie w ogóle istnieje możliwość zorganizowania koncertu (choć czasem warto zapytać, bo miejsce wydawać się może niepozorne) i gdzie wasz gatunek muzyczny spotka się z aprobatą.
Jak zacząć rozmawiać?
Po pierwsze, nie wchodźcie do klubu, jak to się mówi „prosto z ulicy”. Bądźcie przygotowani. Są kluby, które proszą o demo bądź jakiś inny dostęp do kilku Waszych utworów. Warto jest więc mieć własną stronę internetową lub muzykę zamieszczoną gdzieś w sieci. Często kluby wolą, gdy zespół zwraca się do nich drogą mailową – należy się przedstawić tzn. krótka historia, co gracie, skład itp. oraz przesłać choć kilka utworów. Jeżeli posiadacie stronę internetową, to wystarczy link do niej, link do nagrań zespołu. Można też materiał nadesłać pocztą – notatka o zespole i demo. No i oczywiście, można to zrobić osobiście, tylko złapać szefa nie zawsze jest tak łatwo. Co istotne – nie wybierajcie się wówczas całym zespołem, wystarczy delegat.
Świetnym pomysłem jest także granie pierwszych swoich koncertów, jako support. To niezłe promowanie swojego zespołu. Lub też granie koncertów z innymi początkującymi zespołami
Co mieć, o co pytać?
Myślę, że oczywistym jest, że musicie mieć przygotowany materiał do zagrania koncertu. Nie powinien być zbyt długi, 8-10 kawałków wystarczy, ale spójny i dopracowany. Kolejną rzeczą jest nagłośnienie. I tutaj warto pytać – kluby najczęściej posiadają nagłośnienie wokalu, kolumny czasem jakiś wzmacniacz czy mikser. Należy więc się zorientować jakie modele, co pomoże uniknąć przykrych niespodzianek i czy to wystarczy, aby było was dobrze słychać, jeśli nie - resztę musicie zorganizować we własnym zakresie (np. nagłośnienie basu, gitar). Lokal zazwyczaj nie zwraca kosztów za środki transportu. W trosce o dobre brzmienie, można pytać i rozmawiać z akustykiem.
Sprawa biletowania koncertu, ewentualnych korzyści pieniężnych dla was, darmowych trunków czy jakichkolwiek innych opłat (niekiedy aby zagrać koncert trzeba wynająć salę bądź zwrócić za prąd) zawsze podlega rozmowie. Czasami klub może poprosić o zrobienie paru plakatów i rozwieszeniu ich na mieście.
Kilka utworów i chęć nie wystarczy. Chcąc zagrać koncert trzeba być pewnym swoich umiejętności, uzbrojonym w cierpliwość i nie wymagać zbyt wiele. Nie zawadzą też drobne znajomości.
Kiedyś trzeba zacząć spełniać swoje marzenia, więc do dzieła!
Opracowała Joanna Ratajczak
Porady