Jak to właściwie jest na naszym polskim koncertowym podwórku oraz czym kierują się ludzie z branży muzycznej przy wyborze klubu na koncert.
Zespół wybiera klub, czy klub wybiera zespół?
Menager, promotor i organizator koncertów – Tomek Lektarski – czyli głowa Lion Stage Management na temat relacji zespoły-kluby wypowiada się w pozytywnym tonie. 
- Po pierwsze, uważam że nie ma tragedii. Wprawdzie to Kluby decydują się na zespół, ale menager podejmuje ostateczny wybór odnośnie tego, gdzie zespół wystąpi. Zespoły lubią grać w popularnych klubach. Nawet nie chodzi o pieniądze zarobione na sprzedanych biletach, ale o samą możliwość zagrania. Poza tym młode zespoły też mają szansę na granie w prestiżowych klubach. Tu dużo zależy od promotora.
To, na ile znany jest zespół ma duże znaczenie. Jednak od czegoś trzeba zacząć. Jeżeli jesteście młodym zespołem uderzajcie do wszystkich klubów, do tych mniej znanych, jak i przez was lubianych, do wszystkich, które mają warunki do koncertowania.
- Zespół może wybierać klub, ale wszystko zależy od tego, jaki poziom ma kapela. Na początku młode zespoły muszą liczyć się z tym, że nie mają znacznego wyboru. Do nas powoli kluby same zaczynają się odzywać, wszystko przychodzi z czasem – komentuje menager zespołu ENEJ
- Myślę, że z reguły zespoły wybierają kluby, w których chciały by grać. Jednak z nadesłanych propozycji to klub ostatecznie podejmuje decyzję, czy chce aby dany zespół dał u nich koncert, czy też nie. Wiadomo – im bardziej znany zespół tym łatwiej zorganizować koncert – Szymon Niewiemski (gitarzysta BANAU)
Rzadko zdarza się sytuacja, kiedy to klub dzwoni do zespołu – nie czekajcie, działajcie sami!
- Jak kluby chcą się pokazać, to same dzwonią do zespołów. Jednak w tej chwili częściej to zespoły dzwonią pytając o koncert, szczególnie w bardziej renomowanych klubach. – Wojtek Wojda (menadżer Kamila Bednarka)
- Niestety w przypadku mało znanych zespołów to kluby wybierają zespoły. Oczywiście zespół sam musi dzwonić w sprawie koncertu. Nieraz trzeba się nagimnastykować, żeby załatwić odpowiedni klub. – mówi Michalina Sulska, menedżerka Digger.
- Może kapele z większą renomą bywają zapraszane, ale nam zdarzyło sie to tylko raz jak zostaliśmy zaproszeni do grania na Storm Fest w Luboniu. Jeśli chodzi o undergroundowe zespoły poznańskie, to zespoły wybierają kluby , nie odwrotnie. – Bartosz wyrwał (gitarzysta Black Snow)
Czym się kierować przy wyborze klubu?
Wybór klubu to zestaw czynników powiązanych ze sobą, które kształtują klub odpowiednim. Znaczenie mają tu sprawy techniczne, podejście właściciela, czy też wielkość klubu. Na początek jednak zaczynajcie od przeprowadzenia wywiadu środowiskowego!
- Ja jako menadżer wybieram klub na zasadzie badania gruntu. Sprawdzam, czy inne zespoły -podobne do zespołu ENEJ- już tam grały. Jeżeli tak to pytam, jak przebiegała współpraca z tym klubem, jakie mają wrażenia. Poza tym oglądam zdjęcia, żeby zobaczyć, jak klub się prezentuje, sprawdzam też jaką renomę ma on w mieście – komentuje meneger zespołu ENEJ
W podobnym tonie wypowiada się Szymon Niewiemski – gitarzysta zespołu BANAU.
- Przy wyborze klubu zazwyczaj robimy wywiad środowiskowy. Pytam innych kapel, które grały już w danym klubie, czy warto. Co jest ważne – trzeba patrzeć, czy klub nie jest typową dyskoteką. Wybieramy takie, które nastawione są na alternatywne brzmienie, czy jest to typowe koncertowe miejsce a nie taki klub, który nastawiony jest przede wszystkim na imprezy.
Każdy zespół / menager ma swoje prywatne kryteria, którymi się kieruje – może to być nawet mapa!
- Dla mnie najważniejsza w wyborze klubu jest geografia. Chodzi o to żeby nie jechać od Szczecina do Krakowa. Oczywiście bardzo ważne są też dobre warunki klubu. – mówi Wojtek Wojda (menadżer Kamila Bednarka)
Inne czynniki podkreśla też menagerka zespołu Digger Michalina Sulska - Przy wyborze klubu najbardziej kieruję się tym, jakie podejście ma do koncertu sam właściciel. Czy nastawiony jest tylko na zysk, czy na to, żeby organizować dobre koncerty. Ważne jest oczywiście też to, czy jest miejsce, żeby rozłożyć sprzęt i sprawy stricte techniczne.
Dopłacać, nie dopłacać?
Częstym zajwiskiem wśród młodych zespołów jest to, że wychodzą z koncertu bez zarobionych pieniędzy. Nieraz zdarza się i tak, że zespół sam dopłaca, byle by tylko grać. Tyczy się to też plakatów informujących o koncercie– niestety, zazwyczaj wydrukowanie ich należy do obowiązku zespołu. Pamiętajcie, byle by nie dać się oszukać! Zasadę tą podkreśla Tomek Lektarski (Lion Stage Managment)
- Co jest ważne, zespół nie powinien dopłacać do tego, że ma możliwość występu w danym klubie! Kłóci się z ideologia koncertu. Tak samo promocja np. w formie plakatu powinna być po stronie organizatora / klubu, bo to on zna się na rynku najlepiej.
Mniej pozytywnie wypowiada się m.in. zespół Digger. Dopłacali także chłopaki z ENEJ.
- Jeśli chodzi o plakaty to kilka lat temu kluby same je drukowały, teraz niestety sami musimy to robić. Poza tym cały czas dopłacamy do koncertów. Na szczęście znalazły się osoby prywatne, które dofinansowują zespół i dzięki temu możemy koncertować. – mówią członkowie Digger
- Dopłaciliśmy do koncertowania. Mianowicie kupiliśmy własny sprzęt nagłośnieniowy. Klub chętnie odda scenę, ale kto wyłoży pieniądze na sprzęt? Dlatego my mamy własny. W pierwszej fazie, kiedy ENEJ zaczynał koncertować zdarzyło się też tak, że sprzedane bilety pokryły dla nas tylko koszta dojazdu.
A poza plakatem…?
Plakaty informujące o koncercie to podstawa. Stawiajcie też na inne formy. Internet, gazeta, radio.
- Rozwieszaliśmy kilka plakatów tu i ówdzie, ale głownie korzystamy z takich cudów jak Facebook . Zdarza się też, że piszą o naszym koncercie w lokalnych kulturalnych gazetach poznańskich.
- Jeśli chodzi o promocję w formie plakatu informującego o koncercie, to sami drukowaliśmy plakaty – takie same do wszystkich miast – następnie rozsyłaliśmy je organizatorom. Poza tym udostępnialiśmy wejściówki na nasze koncerty oddając je do rozgłośni radiowej – mówi menadżer ENEJ
Różne wypowiedzi różnych muzyków i ludzi z branży pokazują jedno – nie ma reguły w podejściu klubów do zespołów. Podsumowując, nie czekajcie na telefon od klubu, uderzajcie sami, ale wszystko w określonych granicach. Decydujcie się na klub, który ma dobrą opinię i który nie chce tylko zarobić na waszej muzyce. Działajcie i koncertujcie!
Opracowała Natalia Pawlak
Porady
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.