
Szanty, podobnie jak muzyka country, to dźwięki skierowane raczej do specyficznej grupy odbiorców. Strefa Mocnych Wiatrów wykonuje jednak tę muzykę z taka ikrą (to chyba odpowiednie słowo) ze przekona do siebie nawet największego hydrofoba, który z falami i sztormem miał do czynienia chyba tylko przy okazji „Piratów z Karaibów".
"Verba Veritatis" czyli słowa prawdy, to już trzecia (nie licząc koncertówki) płyta o dziwo, warszawskiego zespołu, który istnieje od 2004 i zdążył dorobić się już rzeszy wiernych fanów głównie dzięki żywiołowym koncertom. Pozostając w temacie łaciny, można powiedzieć ze nadal jest to swoiste novum na polskiej scenie. W dziedzinie szant nie jestem ekspertem, ale w polskim rocku chyba nie było dotychczas zespołu który łączyłby tematykę marynistyczną z klasycznym hard rockiem i heavy metalem. Wyobraźmy sobie Shane'a McGowana z legendarnych The Pogues wyruszającego na rejs łajbą z muzykami Iron Maiden, ewentualnie Running Wild. Brzmi kuriozalnie ? Być może, ale owa mieszanka o dziwo nie powoduje u słuchacza choroby morskiej. Gdzieniegdzie pobrzmiewają echa niezwykle popularnego ostatnio Sabatonu – wzniosły klimat w połączeniu z tekstami które idealnie nadają się do skandowania na koncertach. Zachrypnięty glos wokalisty, momentami charakterystyczne heavymetalowe galopady, odrobina folku a wszystko to w klimacie polskiego rocka z lat 80. Do tego specyficzne, pozostające w temacie teksty, oczywiście odpowiednio pompatyczne i niekiedy przesiąknięte patriotyzmem.
Jedynym minusem tej płyty wydaje się produkcja. Umówmy się ze mogłaby być nieco lepsza - szwankuje nieco brzmienie perkusji a w szczególności tomów. Można by pokusić się także o nieco ciekawsze aranżacje - taka muzyka bez wątpienia świetnie sprawdziłaby się w nieco potężniejszej, pełnej patosu produkcji. Co nie zmienia faktu iż chętnie posłuchałbym jak Strefa Mocnych Wiatrów buja na koncercie, najlepiej w towarzystwie dużego kufla złocistego napoju -podobno wypadają niesamowicie. Warto sprawdzić.
Krzysztof Stachowiak
Recenzje płyt
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.