Eliminacje 2012_2




Recenzje KNŻ - Bar La Curva/ Plamy Na Słońcu

 

Od premiery ostatniej studyjnej płyty Kazika Na Żywo minęło bagatela, dwanaście lat. To kawał czasu, nie tylko w świecie rocka - zmieniają się style, trendy, oczekiwania i jak powszechnie wiadomo, nie wszystkie reaktywacje po tak długim czasie okazują się udane. A jak jest w tym przypadku?

 

W ostatnim czasie Kazikowi towarzyszyło wiele kontrowersji, nie było się bez nich także w przypadku premiery "Baru La Curva". Zapewne wielu z was słyszało o słynnej aferze “bo piosenka była za długa”. Odłóżmy jednak to wszystko na bok i skupmy się na samej muzyce. Muzycy w końcu wzięli sobie do serca nazwę swojego zespołu i postanowili album po prostu na setkę, grając w jednym pomieszczeniu. Podobno całość powstała w niezwykle krótkim czasie. I to słychać. Płyta eksploduje dynamiką, brzmi niezwykle spontanicznie, momentami wręcz garażowo i w żadnym wypadku nie sprawia wrażenia wymęczonej na siłę produkcji, ani też broń Boże, nikomu niepotrzebnej reaktywacji. Jeśli wierzyć słowom Kazika, płyta ma dwa tytuły i została podzielona na dwie części - pierwsza z nich zawiera bardziej zwarte i energetyczne kompozycje, druga zaś te rozbudowane, stawiające bardziej na klimat niż wywołanie zamieszania pod sceną. Zmieniły się też inspiracje - pod względem muzycznym to kolejny, zaraz po Luxtorpedzie, efekt fascynacji Litzy stonerowymi brzmieniami i stylistyką zespołów takich jak Queens Of The Stone Age i Kyuss. Praktycznie w każdym utworze słyszymy charakterystyczne "pustynne" gitary wygrywające całkiem smakowite riffy, wsparte jak zwykle świetną grą sekcji czyli Kwiatka i Goehsa. Po premierze płyty tu i ówdzie pojawiły się głosy narzekające na monotonię i brak przebojów. Prawda to? W żadnym wypadku. "Bar La Curva" na pewno nie jest płytą do jednorazowego przesłuchania i odłożenia na półkę, ale po kilku dawkowaniach, od niektórych piosenek nie można się po prostu uwolnić. Wybrane do promocji płyty, narastające i hipnotyczne “Plamy Na Słońcu” to faktycznie jeden z “większych” utworów w twórczości grupy, za sprawą refrenu nawiązujący do dawnych hitów Kazika. Z łatwością znajdziemy tu także kilka koncertowych killerów (Hanna Gronkowiec Walczy, Marzenia Swoje Miej, Nie Ma Boga). Chociaż nie da się ukryć że to nieco inny, mniej agresywny i szalony KNŻ niż przed laty. Z jednej strony dojrzalszy, z drugiej strony - na pewno nie tak czadowy jak poprzednie produkcje zespołu, ale bardziej wyluzowany i bezpośredni, niczym ostatni, świetny zresztą album Kultu. Niewiele tu także nawiązań do hip - hopu. Nie zawodzi także tekstowo główny bohater tej płyty - jak zwykle otrzymujemy zestaw wnikliwych, Kazikowych obserwacji socjologiczno-politycznych, pełnych charakterystycznych dla niego grepsów. Mimo że, w jednym z utworów autoironicznie śpiewa “skończyłem się”, przy takich produkcjach jak ta, chyba nie musimy się o to na razie martwić. Przed wami po prostu kolejna dobra płyta nieśmiertelnego Kazelota. Kupować i słuchać.

 

Krzysztof Stachowiak

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Recenzje płyt

FZ tworzy:5132 zespołów
25660 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Zapraszamy do lektury recenzji nowej płyty Luxtorpedy                  
Kiedy Jasio Zgniłek wraz z kolegami wydawał w 1977 roku „Never Mind The Bollocks”, nie przypuszczał zapewne jak wielki wpływ na następne pokolenia wywrze...
Trójmiejski duet Czechoslovakia nie mógł wybrać sobie lepszej nazwy. Muzyka którą proponują na swoim debiucie jest dokładnie taka jak czeski film –...
Podobno nazwa zespołu, zaczerpnięta z twórczości Francisco Goyi, w języku hiszpańskim oznacza szaleństwo, czy też wariactwo. Płyta „Fafaberie” to bez...
Legenda polskiego reggae powraca naprawdę w wielkim stylu, tym razem w wersji koncertowej. „One Love Train” to zapis wyjątkowego hołdu, który grupa składa...
Kabanos, czyli zespół „taki sam jak żaden”, atakuje. A raczej wyskakuje z lodówki, po raz trzeci prezentując swój muzyczny teatr absurdu. Zresztą, czy po...
Wszyscy widzowie "The Voice Of Poland" zapewne kojarzą Ewę Szlachcic z jej występów w tym programie. Jest ona także pierwszą jego uczestniczką, która...
„Meseya”, podwójny album kłodzkiej grupy Grans, to dość niezwykłe wydawnictwo. Rzadko się bowiem zdarza, by okres od momentu powstania zespołu, do...
Paweł „Kelner” Rozwadowski powraca w podwójnej roli. Na czele zupełnie nowego składu Deutera, oraz jako twórca książki „To zupełnie nieprawdopodobne”,...
„Świat, w którym przyszło ci żyć” – pod tym dość pesymistycznym, w połączeniu z okładką tytułem, kryje się pierwsza płyta pochodzącej z Kutna grupy...

Partnerzy

Przystanek Woodstock FestivalIzabelin StudioJedynka Polskie RadioINVESTcon GROUP S.A.OwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
ESS AudioSalony Muzyczne RIFFPolsoundAplauz AudioCopernicus Center Fundation

Współpracujemy z...

Radio RevoltaTattoo FestModern RockDla StudentaUnited VisionG-Unit RecordsGM RECORDS - tłocznia nośników optycznychRadio WoodstockGitarzystaSWAM