
Granie zagraniczne, a zespół z centralnej Polski, z miasta Łodzi pochodzi! Parafrazując słynną kwestię Ryszarda Kotysa z filmu „Sami Swoi”, tak krótko można przedstawić The Washing Machine.
The Washing Machine istnieje od 2007 roku. Zespół na swoim koncie ma występy na takich festiwalach, jak Jarocin Festiwal, Pepsi Vena Festival, Maj Music Festiwal, szereg koncertów klubowych i suportów, m.in. przed The Subways, Glasvegas czy Ulterior, pojawiał się również w audycjach radiowych (m.in. „Offensywa” Radiowa Trójka, Roxy Fm). W roku 2010 na zaproszenie brytyjskiej agencji koncertowej „Jar Music Group” jako jedyny polski zespół, The Washing Machine wziął udział w koncertach organizowanych przez brytyjskie wytwórnie muzyczne. Zatem słowo „debiut” chyba nie jest w przypadku krążka „Into The Sun” najtrafniejsze. – „Into The Sun” to raczej podsumowanie, niż debiut – sugeruje Krzysztof Drewniak, basista w zespole.
Album to 13 zgrabnych, śmiałych rockowych utworów bardzo mocno osadzonych w stylistyce nowoczesnego rocka przyniesionego nam z wiatrem popularności takich grup, jak Arctic Monkeys, The Strokes czy chyba nawet Panic! At The Disco, nie pozbawionych przy tym bardziej klasycznych inspiracji tuzami rock alternatywy – w muzyce The Washing Machine słychać oczywiście Oasis, Blur czy Suede. Wszystko to rzecz jasna stanowi co najwyżej wyraźną inspirację, bo The Washing Machine bardzo skutecznie, grubą kreską odrysowuje swój własny, mocno już charakterystyczny, pełen dystansu (przykładem niech będzie tytułowy „Into The Sun” czy jeden z moich ulubionych na płycie „Dead Disco”) styl.
Zespół, pomimo przede wszystkim rockowego trzonu nie boi się flirtować z elektroniką. Klawisze odważnie i płynnie wtórują gitarom, sunąc z nimi po jednym torze, jak w przypadku „The Hollow” czy „Alright” , bądź dodając swoje zawadiackie trzy grosze, jak w „Want You Babe”.
Muzyka The Washing Machine jest spójna, przemyślana. Związani pokrewieństwem członkowie zespołu ograli się porządnie, co słychać w każdym zestawieniu dźwięków na „Into The Sun”. Płynnie wychodzą sobie naprzeciw, świetnie się przy tym bawiąc, zaś ta rockowa swoboda z miejsca udziela się i słuchaczowi.
„Into The Sun” to bardzo dobra, gitarowa płyta dla fanów grania spod znaku pazura i melodii. Według mnie już świetny towar eksportowy a na pewno materiał, obok którego nie wolno przejść obojętnie.
Paweł Boroń
The Washing Machine, Into The Sun, LP 2011
Recenzje płyt