
Mimo ze w dzisiejszych czasach muzyka pop praktycznie zdominowała wszystkie muzyczne media, poza oficjalnym obiegiem nadal ukazują się wartościowe płyty z tego gatunku. Tak jak debiutancki album Kuby Rawskiego.
Przyznam się bez bicia - muzyka pop to zupełnie nie moja bajka. Dużym sentymentem darzę wielu wykonawców z lat 80, także z niezapomnianego nurtu new romantic, ale jeśli chodzi o współczesne czasy, mój gust muzyczny został zdobyty przez zupełnie inne klimaty. Mimo to płyta „W drodze”, zwyczajnie spodobała mi się i ujęła mnie swoją szczerością i bezpretensjonalnością. Kuba Rawski, profesjonalny tekściarz i kompozytor, właściciel muzycznej szkoły Music Store, po latach rozmaitych muzycznych doświadczeń i współpracy z wieloma osobowościami polskiej sceny, postanowił w końcu urzeczywistnić swoje fascynacje. Jak sam śpiewa w jednym z utworów - “Muzyka to mój tlen”. Efektem owych fascynacji jest właśnie ta płyta - jak przyznaje sam autor niezwykle osobista i wypełniona w całości jego kompozycjami, które powstawały na przestrzeni aż czternastu lat. Te 12 piosenek zostało wybranych przez Kubę z olbrzymiej liczby ponad pięciuset skomponowanych przez niego. Muzycznie to po prostu w pełni profesjonalny pop, znakomicie wyprodukowany i pełen wysmakowanych aranżacji. Ciepłe, pełne pastelowych dźwięków, niezwykle romantyczne, niekiedy zmysłowe piosenki. Nie szukajcie tutaj rockowego, mocniejszego uderzenia - jak twierdzi Kuba „ w delikatności siła” i w swoich utworach zamiast ekspresji, koncentruje się przede wszystkim na osiągnięciu odpowiedniego nastroju. Jak wiadomo, wyznacznikiem dobrej muzyki pop jest chwytliwa melodia z odpowiednim tekstem - a tego wszystkiego mamy tutaj pod dostatkiem. Dorzućmy do tego szczyptę nowoczesnych, ale nienachalnych, nieco klubowych aranżacji i mamy mniej więcej pełen obraz krążka „W drodze”. Płyty, którą bez wstydu i większych kompleksów można by promować w każdym radio i w dowolnym miejscu na świecie. Do tego wszystkiego dochodzą teksty, których tematyką w większości tradycyjnie...zgadnijcie sami co takiego. Teksty niezwykle szczere, bezpośrednie i osobiste. Zresztą po niezwykle pięknym opisie wewnątrz wkładki, widać że to muzyka stworzona głównie z potrzeby serca, a tytułowa droga, którą podąża Kuba jest tak naprawdę drogą do spełnienia jego marzeń. Trzymamy kciuki!
Krzysztof Stachowiak
Recenzje płyt
Komentarze
osoby wrazliwe otrzymaja duzo wrazen Pozdrawiam serdecznie i zycze wielu sukcesow SWIEBODZIN MOZE BYC KOLEJNY RAZ DUMNY
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.