Fabryka Zespołów to dla nas zjawisko. Mieliśmy kilkukrotną okazję rozmawiać z różnymi agencjami promocji młodych zespołów lub prywatnymi osobami w sprawach organizacji koncertów czy w innych dotyczących promocji. Najczęściej niestety napotykaliśmy na szarą bierność. Spotykaliśmy ludzi pozbawionych jakiejkolwiek inicjatywy, którzy najchętniej siedzieli by bez ruchu w swoich fotelach do godz. 15:00. Mówią potem: "przychodzi jakiś grajek w długich włosach i zakłóca mój spokój i jakieś koncerty chce robić. A to tyle organizacji, trzeba dzwonić, robić a za to mi nie płaci nikt - no tak Józek, ta młodzież dzisiejsza, za naszych czasów...". Ludzie totalnie nie na stanowiskach, jakby mechanik miał malować obrazy.Rynek o FZ