Eliminacje 2012_1




Wywiady „Trzeba mocno angażować kły i pazury żeby się udało.” – wywiad z Jelonkiem

 

Na polskiej scenie muzycznej Michał Jelonek funkcjonuje już od wielu wielu lat. Usłyszeć go mogliśmy m.in. w formacji Ankh, natomiast obecnie grywa wspólnie z Hunterem. Od czasu do czasu odsuwa on jednak na dalszy plan grę w kolektywie na rzecz tworzenia autorskiego materiału. W ten oto sposób w 2007 roku pojawił się album zatytułowany „Jelonek”, a także w tym, jeszcze świeży, „Revenge”. Mając chwilę wolnego czasu, podczas trwającej właśnie trasy koncertowej promującej płytę, odpowiedział na parę pytań zadanych przez Fabrykę Zespołów. Dowiecie się m.in. jak zapamiętał woodstockowe koncerty (2009 i jako laureat „Złotego Bączka 2010), a także czy ciężko artyście wyżyć w Polsce z samego grania. Zapraszamy do lektury!

 

Przeglądając zapisy Twoich woodstockowych koncertów odnoszę wrażenie, że jesteś magikiem. Porywasz do tańca, pogowania i skakania tysiące osób. Jakim cudem Ci się to udaje?

 

Jakoś tak samo wychodzi.... A może to spisek ministerstwa kultury i sportu, takie połączenie lekcji muzyki z WF? ...albo może moje obSceniczne zachowanie i chore pląsy, fochy i eksperymenty muzyczne są zaraźliwie obraźliwe i tak bardzo drażnią poczucie estetyki słuchaczy, że po prostu wszyscy chcą uciec jak najdalej od sceny, ale się gubią, tracą orientację i biegają w kółko w podskokach, chichrając histerycznie lub mrocznie powarkując....??? Mam taką teoryje i to jest moje zdanie i się z nim zgadzam!

 

O ile na Woodstocku w 2009 roku grałeś jeszcze za dnia, tak w roku 2010 miałeś możliwość zagrania w „prime timie”. Jak Ci się grało i czym różniły się od siebie te dwa koncerty?

 

Oczywista obydwa koncerty przypłaciłem radosną psychozą i mentalnym rozbiorem Polski, ale jednak ten drugi koncert, wieczorny, już po Złotym Bączku, był najbardziejszy i magiczny. To było niesamowite spojrzeć na ocean, który falował przed sceną. Natomiast pierwszy koncert był jak pierwsza randka, flirt, jeszcze bez kina, kwiatów i kolacji, jeno nieśmiałe pytanie: „A chodzisz z kimś?...a chcesz, to Ci pokażę jaki fajny mam motór ?!”. No a jak już zaiskrzyło między nami, a publicznością i zabulgotała chemia międzyludzka to już poooooooszlim wszyscy razem do stajenki!!!

 

Nie masz wrażenia, że jesteś prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalnym skrzypkiem w tym kraju? Stałeś się niejako celebrytą. Aż dziw bierze, że nie piszą o Tobie na pudelku! Ludzie rozpoznają Cię na ulicy, klubach, etc.?

 

Oj tam oj tam ...chyba troszkę naginasz rzeczywistość! Łoczywista czasem mnie ktosik rozpozna i prosi o podpisie, ale to zazwyczaj jest mój listonosz i mnie zna, rozpoznaje bo mi polecone i rachunki przynosi. Nie szwędam się po lanserskich klubach, bankietach i premierach, więc małe szanse aby mnie upolowali. Pudelek nie ma szans z jelonkiem, chyba że go załaskocze spudloną sierścią po ..... chrapach!

 

Dlaczego zdecydowałeś się na instrumentalny album? Wokal zazwyczaj urozmaica kompozycje, a i bywa, że ktoś ma coś ciekawego do przekazania. Przy okazji publiczność może sobie pośpiewać na koncertach :)

 

I tak śpiewają :). Razem z moimi skrzypcami i sobie wymyślają teksty :) czyli, znaczy się, mają coś ciekawego do przekazania!!! Ja nie umiem śpiewać więc nagrałem płyty instrumentalne :). Ale zrobiłem wyjątek i na ostatniej płycie, w utworze „SchizoFerret” zainicjowałem przekaz gębofonowy. Polecam tę technikę wokalistyczno-emisyjną, bo dobrze robi na zmarszczki i świetnie wypełnia usta!

 

Twoja muzyka połączyła dwa, wydawać by się mogło, różne światy. Myślisz, że słuchacze muzyki klasycznej również sięgają po jelonkową twórczość? Chciałeś zyskać jak najszersze grono odbiorców, czy zupełnie się tym nie przejmowałeś gdy decydowałeś się na taki sposób grania?

 

Każdy z tworzących szuka chociaż odrobiny akceptacji, lub jakiejkolwiek reakcji ze strony odbiorcy, ale główny motyw tworzenia, nagrywania, koncertowania, itd. to wewnętrzny niepokój, ucisk w krtani, motyle w brzuchu, dziwne głosy w głowie i koszmary o koszarach! Na koncerty przychodzą, oczywiście, oprócz mrocznych metali, bezczelnych hardcoreowców, ponurych gotów, drapieżnych rockmanów, zagubionych sprzedawców odkurzaczy i zblazowanych księgowych także sporo głodnych „pieszczot” brudu, niestroju i braku szacunku do formy i podstaw harmonii, muzyków klasycznych, zazwyczaj prosto z zajęć i musztry w szkołach i akademiach muzycznych. Spotykamy się potem po koncercie, obgadujemy te swoje masońskie, ciemne interesy i lepkimi łapkami poklepujemy się po plecach a potem duuużo się śmiejemy aż nas brzuszki rozbolą! Także, wydaje mi się, że mam dobry kontakt ze słuchaczami muzyki klasycznej!

 

Nie jesteś jednak pierwszą osobą łączącą metal z klasyką. Zrobiła to już wcześniej choćby Apocalyptica. Mieli oni (czy też inny zespół) jakikolwiek wpływ na to, że zdecydowałeś się stworzyć solowy projekt? Co było głównym bodźcem do tego, że nagrałeś dwie płyty?

 

A przed Apocalypticą był Ankh a przed Ankhiem było jeszcze wieeelu innych, wspaniałych polskich i zagranicznych wykonawców, którzy mieszali, miksowali style i gatunki i czasami jedynie brzmienie się różni i ciężar aranżacyjny :). I na pewno wszyscy oni mieli wpływ na mnie i na moją muzykę. Apocalyptica to bardzo dobry zespół i świetni muzycy, no i oczywiście łączy nas posuwisty sposób wydobywania dźwięku za pomocą smyczka.... tylko oni jakoś dziwnie trzymają swoje skrzypce....? :)

 

 

Bardzo trudno jest w dzisiejszych czasach grać muzykę, której nikt wcześniej jeszcze nie słyszał. Myślisz, że jest sens zakładania nowych zespołów, gdy są to zazwyczaj kopie kopii, kopii, kopii? Dziwi mnie, że na polskiej scenie nie pojawiło się do tej pory z pięciu innych Jelonków (choć to akurat może być wytłumaczalne, gdyż nie każdy potrafi grać tak jak Ty:). Szukanie własnego stylu zazwyczaj kończy się tym, że młodzi wciąż brzmią podobnie do innego zespołu.

 

Kopie kopii zrobione z kopii ze skanu zdarzają się nie tylko w Polsce. Zauważ, że i zagranicą niezbyt często pojawiają się super świeże pomysły na muzykę, czy aranżację, lub brzmienie. Muzyczne rewolucje jakie przeprowadził punk, lub Seattle i inne style, nie zdarzają się co roku. A zobacz jaką ogromną machinę produkcyjno-promocyjną mają za sobą zagraniczne zespoły! Jest duuużo polskich zespołów, które grają bardzo oryginalną i świeżą muzykę, ale niestety o nich nie słychać, bo nie mogą się przebić z różnych względów. Nasz rynek muzyczny (i nie tylko muzyczny) jest bardzo skromny w porównaniu z Niemcami, Wielką Brytanią, USA, czy choćby Turcją, a co za tym idzie, każdy zespół, a tym bardziej zespół z „niezrozumiałą” i nie dającą się zaszufladkować muzyką ma ciężko i pod górkę... Tak już to jest poukładane i trzeba mocno angażować „kły i pazury” żeby się udało.

 

Ciężko jest wyżyć artyście w Polsce z samego grania? Sam podejmowałeś się wielu różnych prac, a nawet miałeś okazję nagrywać muzykę do reklam. Czy brakuje jakiegoś dodatkowego wsparcia dla artystów, które pozwoliłoby skupić się im głównie na tworzeniu? W końcu sporo jest zespołów grywających tylko weekendami, gdyż od poniedziałku do piątku brakuje im czasu z powodu normalnej pracy.

 

Dokładnie tak jest, że jeżeli chcesz się zająć muzyką zawodowo, poświęcić się tylko muzyce to jeżeli nie grasz w jakimś bardzo uznanym i popularnym zespole, lub w jakimś tzw. „Funduszu Emerytalnym” to trzeba się nastawić na kilka projektów plus nagrania sesyjne plus reklamy plus lekcje plus 6 zespołów itd. ....kokosów nie ma, ale na orzechy laskowe starczy. A z tym wsparciem to chyba tylko się drażnisz ?.... :) Jakiś alternatywny ZUS dla artystów? Podobno najlepsze rzeczy artysta tworzy gdy jest głodny albo gdy cierpi.....lub nieszczęśliwie kocha :).... i jak tu ich wesprzeć? Ale swoją drogą mam konkretny pomysł na pomoc dla muzyków: fajnie by było gdyby ZAIKS zaangażował/zatrudnił etatowego rozpisywacza fortepianówek (albo kilku), do darmowego lub za symboliczną opłatą, rozpisywania utworów z płyt. To by bardzo pomogło niektórym zespołom w ogarnięciu swoich praw i pieniędzy, zwłaszcza punkowym, metalowym itp. bo wiem z doświadczenia że nutki, fortepianówki, zapis nutowy i te inne straszne rzeczy, odstraszają sporą cześć muzyków od załatwienia i wyregulowania spraw autorskich. To taki pierwszy z brzegu pomysł :)

 

Jest sens wydawania swoich dokonań w fizycznej postaci? Dziś walka z piractwem jest walką z wiatrakami i nie da się jej wygrać. Czy zatem warto wydawać mnóstwo pieniędzy na tłoczenie płyty, którą i tak bez problemu przesłuchać będzie można choćby na youtube?

 

A czy jest sens malowania obrazów/portretów kiedy teraz możesz sobie szybciutko zrobić zdjęcie krajobrazu, lub osoby w świetnej rozdzielczości/ostrości i głębi? :) Dla kogoś kto nie widzi różnicy, nie ma sensu. Dla tych którzy wolą nagrania z płyty niż z mp3, lub wolą „podotykać” i lubieżnie „poobcierać się” o okładkę i książeczkę, niż leniwie zerkać na skan okładki na monitorze, jest różnica. Wiem, że świat wirtualny jest coraz szerszy, dynamiczniejszy i modniejszy, ale ja wychowałem się na analogach, kasetach a potem sidikach i .....już mi tak zostanie :).... chociaż mp3 też słucham, ale nie klasyki bo brakuje mi górki i dołu. A temat piractwa?.....trudny problem i na razie nie widzę konkretnego rozwiązania..... To kwestia osobistego wyboru każdego z nas. Ja też jak byłem młody i nie stać mnie było na oryginalną kasetę to przegrywałem od kumpla na czystą. Wiem, że to było „słabe” i  to nie  było fair wobec zespołów i dlatego teraz, chociażby z szacunku dla ulubionych wykonawców i ich pracy, kupuję oryginały.

 

Pocieszyłbyś muzyków zaglądających do Fabryki Zespołów po tych kilku smutnych pytaniach, które każą poważnie się zastanowić nad tym, czy warto zakładać zespół i muzykować w Polsce?:)

 

Ależ oczywiście ze warto!!! Pieprzyć wszystko i naparzać swoją muzę bo żyje się raz! Punk nie umarł, Rock wciąż żyje, Metal rządzi, Człowiek gnije!!!!

 

Dzięęęki za rozmowę i liczę, że nowy album pokryje się przynajmniej platyną!

 

Rozmawiał: Artur Kasprzyk

 

Foto: www.jelonek.art.pl

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Znani dla FZ

FZ tworzy:5132 zespołów
25660 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Marika to autorka tekstów i wokalistka spod znaku reggae, ragga, soulu, funk, muzyki dancehall i nu jazzu.  Supportowała takich artystów jak np. Macy...
Pono działalność artystyczną rozpoczął w 1996 roku. Jest członkiem formacji ZIP Skład, Zipera i TPWC. Pierwszy solowy album zatytułowany "Hołd" wydał w...
Jarek Janiszewski - wokalista i kompozytor kultowej Bielizny oraz założonej razem z członkami Big Cyca formacji Czarno-Czarni. Konferansjer i autor...
Które z ostatnich wydarzeń nadaje się na utwór Big Cyca?  Co Dżej Dżej myśli na temat walki z piractwem? Czy młodym zespołom brakuje luzu? Co radził...
Dlaczego musieliśmy czekać na nową płytę aż 10 lat? Jak Lombard podchodzi do nowych trendów w muzyce? Jakie pokusy czyhają na muzyków? Co zespół sądzi o...
Choć zespół Video istnieje zaledwie od kilku lat, zdążył już na dobre zagościć w świadomości polskich słuchaczy. Ich single bardzo często goszczą na...
Czym różni się solowa praca od pracy w zespole „Łzy”? Co Ania Wyszkoni myśli o programach w stylu „X Factor”? Jakie są jej wrażenia z występu na...
Czy media po nowym krążku bardziej interesują się Sobotą? Dlaczego "Gorączka sobotniej nocy" sprzedaje się lepiej niż "Sobotaż"? Skąd wziął się pomysł...
Tomasz Budzyński o "Soul Side Story", filmie "Podróż na Wschód", Facebooku, sznurówkach Roberta Brylewskiego i tajemniczych lądowaniach UFO w Polsce....
Łąki Łan zadziwiają wszystkich nie tylko muzyką, ale i scenicznym wizerunkiem. Zapraszamy do przeczytania wywiadu!                 ...

Partnerzy

INVESTcon GROUP S.A.OwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej PomocyPrzystanek Woodstock FestivalIzabelin StudioJedynka Polskie Radio
Salony Muzyczne RIFFPolsoundAplauz AudioCopernicus Center FundationESS Audio

Współpracujemy z...

Stowarzyszenie SAWPPortal muzyków i realizatorów Realizator.plGitarzystaRockMetal.plRadio RevoltaDla StudentaModern RockLion Stage ManagementFantom MediaUnited Vision