Eliminacje 2012_2




Wywiady „W sztuce nie ma nic gorszego niż obojętność” - wywiad z Renatą Przemyk

 

Czy muzyk powinien myśleć o odbiorcach tworząc utwór? Czy powinien eksperymentować? Czy łatwiej jest być muzykiem w mieście czy na wsi? Co Renata Przemyk myśli o sprzedaży płyt w Polsce i jakie zdanie ma o piractwie? Jak artystka podchodzi do programów mających na celu pomóc zaistnieć młodym muzykom? Jakie są najbliższe muzyczne plany Renaty Przemyk? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w naszym wywiadzie. Zapraszamy do lektury!

 

Czy muzyk podczas tworzenia swojego materiału powinien robić go dla siebie, czy dla innych? Należy w ogóle myśleć o tym, jak autorska muzyka może zostać odebrana przez słuchaczy?

 

Myślę, że jak ktoś zacznie w trakcie pisania intensywnie myśleć, żeby to się koniecznie podobało innym to wyjdzie mu coś nieszczerego. Ideałem byłoby, gdyby autor pisał to co mu w duszy gra a potem ten efekt twórczości ze szczerego serca spotkał się z zachwytem i hojnością odbiorców. Ja piszę, bo lubię a potem mogę mówić o wielkim szczęściu jeśli się to ludziom podoba. Oczywiście, że chciałabym, żeby moja muzyka się podobała, ale najpierw musi podobać się mnie.

 

Czy należy wciąż eksperymentować, nawet kosztem radykalnej zmiany stylistycznej? Wielu dotychczasowych fanów może mieć wówczas mieszane uczucia i pragnąć powrotu „starego” zespołu, lub artysty

 

Nie wiem czy „należy”. Kocham muzykę, daje mi radośc, możliwość wyrażania się. Człowiek dojrzewa, rozwija się. Wtedy kiedy muzyka jest pasją a nie tylko sposobem na zarabianie i podbijanie rynku, zmiany są nieuniknione. Szukanie nowych brzmień, próbowanie nowych możliwości jest przyjemne i fascynujące.U mnie zmiany wynikają z rozwoju i mają charakter raczej linearny. Do tego co już umiem dokładam nowe elementy, łączę trochę inaczej te, które już wykorzystywałam. Są elementy stałe. Co jakiś czas na pewno pojawi się akordeon, muzyka korzenna, etno czy zabawy głosem. Nie sądzę, żeby mi mogła przyjść do głowy tak radykalna zmiana jak z ciężkiego rocka do disco. Ale nie wyobrażam sobie też grania przez dwadzieścia lat dokładnie tego samego. Jeśli ktoś upodobał sobie którąś ze starych płyt, bo pewnie kojarzy mu się z jakimiś miłymi wspomnieniami to może jej słuchać przecież a wiem, że wielu fanów czeka na nowe rzeczy.

 

Jak bardzo pomaga tworzenie muzyki w odosobnieniu i co daje muzykowi praca z dala od zgiełku miasta? A może są tego również jakieś minusy?

 

Ja jestem typem samotnika i wiele rzeczy lubię robić w odosobnieniu. Nie lubię zgiełku nie tylko wtedy kiedy piszę. Uwielbiam być blisko natury. Dlatego od dwunastu lat mieszkam na wsi w wygodnym staroświeckim domu z werandą. Minus jest tylko jeden- zanim moje dziecko zrobi prawo jazdy ktoś będzie je musiał wozić do szkoły każdego ranka.

 

Czy myśli Pani, że życie w dużym mieście daje muzykom większe możliwości promocji, lub nawiązania kontaktów? Czy w czasach coraz większych możliwości internetu nie jest to tak istotne?

 

Faktycznie to, że nawet u mnie na wsi jest internet daje mi możliwość kontaktu ze światem bez konieczności ruszania się z miejsca. Teraz mogę sobie siedzieć przy kominku i pisać. Bycie blisko mediów daje szansę częstszego pojawiania się w miejscach, z których nas lepiej widać i słychać. Zwiększa popularność osoby, daje możliwość promocji i poznawania tak zwanych „odpowiednich „ osób. Ale stwarza też niebezpieczeństwo stania się bardziej celebrytą niż artystą. To kwestia wyboru. Dla mnie promocja jest potrzebna, żeby do ludzi dotarła moja muzyka a ja sama wolałabym funkcjonować tylko jako jej nośnik. Jestem wiejski dzikus. Ale doceniający możliwości cywilizacyjne takie jak telefon, internet i komputerowe programy muzyczne, które pozwalają mi się realizować i dalej pozostawać sobie dzikusem na swojej wsi.

 

 

                                                                                  Foto: R. Nowak

 

Pani płyty bardzo szybko pokrywały się złotem, nawet w czasach, gdy należało sprzedać aż 50 tys. egzemplarzy. Co Pani myśli o dzisiejszej sprzedaży płyt w Polsce i zainteresowaniem muzyką przez Polaków? Czy Pani zdaniem łatwiej było debiutować na początku lat 90tych czy łatwiej jest dzisiaj? Dlaczego albumy w formie fizycznej nie sprzedają się najlepiej?

 

Z przerażeniem obserwowałam rozprzestrzenianie się piractwa, stępianie świadomości ludzkiej, wkradający się w nasze życie relatywizm będący chyba jeszcze spuścizną po komunie. Przekonanie, że kradzież jest tylko wtedy kiedy wyrwie się na ulicy torebkę staruszce albo zrobi napad na bank. Jak się okrada artystę kupując marną kopię jego pracy za te kilka złotych mniej albo radio na bazarze, które ktoś zabrał komuś kto miał je wcześniej to się nazywa okazja! W tak zwane nowe czasy wnieśliśmy ze starych nie kindersztubę i zasady moralne tylko cwaniactwo, które świetnie się sprawdza jako przedłużenie instynktu przetrwania w czasach wojny. W czasach pokoju odbiera wiarę w człowieka. Traktowanie sztuki jako produktu nie jest wymysłem naszych czasów, ale ten proces eskaluje. Jak ma się czuć artysta, kiedy jego uczciwa praca nie daje mu poczucia bezpieczeństwa i uprzedmiotawia a łaskawość publiczności może być wynikiem medialnie rozdmuchanej mody jednego sezonu-okej, ale nawet wtedy tantiemy z tych niewielu legalnie kupionych płyt są coraz wyżej opodatkowane. Zupełnie jakby artyści nie byli kulturalnym „dobrem narodowym” tylko fanaberią nastolatków. Zabrzmiało poważnie, ale kiedyś naturalne było, że artysta, który się spodoba ludziom, wspólnie z firmą, która go wydaje, zarabia na jednej płycie tyle, że ma na produkowanie następnej.

 

W jaki sposób artysta może dzisiaj walczyć z piractwem?

 

Na pewno niewiele zrobi sam! Za muzykę ściąganą z internetu można przecież pobierać opłatę, choćby niewielką. Za ulubionego artystę warto zapłacić. Selekcja naturalna jest okrutna, ale logiczna. Trzeba uświadamiać ludzi! No i nigdy nie podpisałam i nie podpiszę płyty pirackiej. Parę osób usłyszało ode mnie przykry komentarz jak chcieli autograf na pirackiej kopii. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś mądry i wymyśli jakieś rozwiązanie tego problemu.

 

Na początku Pani kariery, brała Pani udział w przeglądach i festiwalach. Jak Pani oceni pojawiające się w mediach programy mające na celu pomóc młodym artystom zaistnieć w Polsce? Czy warto brać w nich udział?

 

Zdarza mi się czasem zasiąść w jury na jakim przeglądzie. Wiem, że jest wielu młodych ludzi świetnie śpiewających,grających i z ciekawą propozycją. Mam nadzieję, że ci najlepsi gdzieś się w końcu przebiją bez konieczności sprowadzania się do roli szafy grającej w programach nastawionych na oglądalność drogą sensacji. Producenci takich programów wychodzą z założenia, że jak w jury nie zasiądzie dama z łasiczką czy człowiek, który podarł Biblię, jak nie padną słowa miażdżącej krytyki a śpiewaczka nie przejdzie metamorfozy nie do poznania to nikt nie będzie chciał tego oglądać. Boję się pomyśleć czy nie mają racji! Kiedy na początku mojej drogi występowałam w różnych konkursach festiwalowych byłam oceniana kulturalnie i moim wyborem było jak daleko się posunę dla kariery. Muzyka jednak była ważna, nie tylko kreacja. Pocieszające jest to, że wciąż jest wiele „zwyczajnych” mniejszych festiwali, na których można się sprawdzić. Szybki sukces zawsze niósł ogromne ryzyko. Internet faktycznie daje schronienie bardzo wielu młodym zdolnym a ludzie są już zmęczeni odhumanizowaną formułą wielu show i szukają sobie sami czegoś dla siebie w sieci. Bardzo podobają mi się akcje, kiedy internauci wpłacają kasę na wybranego artystę czy zespół umożliwiając mu w ten sposób nagranie płyty.

 

Ma Pani czas na słuchanie młodych polskich artystów? Zetknęła się Pani z kimś, kto szczególnie przykuł Pani uwagę?

 

Młodych zdolnych nie brakuje. Czasem jedynie brakuje im wiary, że mieliby szansę przebić się z własną propozycją i niepotrzebnie kopiują. Z młodszych bardzo podoba mi się Õszibarack, choć to już nie debiutanci. O nowej fajnej muzyce dowiaduję się raczej pocztą pantoflową, od znajomych, czasem przypadkiem. W programie Agnieszki Szydłowskiej jest ciekawie.

 

Niedawno ukazał się teledysk do Pani utworu „Jakby nie miało być”. Skąd wziął się na pomysł na tak oryginalny obraz? Jakie są Pani najbliższe muzyczne plany?

 

Z reżyserem Bartkiem Kulasem już dawno planowaliśmy zrobić coś wspólnie. Znałam jego animacje i byłam pod wrażeniem. Pomysł na teledysk był jego. Czułam intuicyjne pokrewieństwo i zaufałam. Obraz jest nietuzinkowy i ma wiele podtekstów, tak jak lubię. Jest intrygujący i budzi wiele emocji, czasem skrajnych. W sztuce nie ma nic gorszego niż obojętność. Rok kończymy dwoma podsumowującymi koncertami w Krakowie i Warszawie. Z repertuarem z trochę zmienionymi aranżacjami i kilkoma piosenkami dawno nie granymi. Będzie oczywiście „Jakby nie miało być” w wersji na duży skład a w Warszawie zupełna premiera-piosenka „Kochaj” napisana i nagrana wspólnie z Sokół Orkestar, który zagra w Stodole przed nami. Ze względu na dużą ilość koncertów i pracy dla teatru opóźnia mi się trochę praca nad nową płyta, ale powstają nowe piosenki i w 2012 roku będzie można je usłyszeć, mam nadzieję! No chyba, że spełni się przepowiednia o końcu świata :)

 

Pytania: Artur Kasprzyk, Jakub Sommerfeld

Foto: www.facebook.com/renataprzemyk

Komentarze  

 
+1 # Uczestnik x 2011-12-12 18:10
pisze się "hojny"!!! przez samo H
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Znani dla FZ

FZ tworzy:5132 zespołów
25660 muzyków
Dodaj zespółZnajdź zespół
 

Przeczytaj również...

Marika to autorka tekstów i wokalistka spod znaku reggae, ragga, soulu, funk, muzyki dancehall i nu jazzu.  Supportowała takich artystów jak np. Macy...
Pono działalność artystyczną rozpoczął w 1996 roku. Jest członkiem formacji ZIP Skład, Zipera i TPWC. Pierwszy solowy album zatytułowany "Hołd" wydał w...
Jarek Janiszewski - wokalista i kompozytor kultowej Bielizny oraz założonej razem z członkami Big Cyca formacji Czarno-Czarni. Konferansjer i autor...
Które z ostatnich wydarzeń nadaje się na utwór Big Cyca?  Co Dżej Dżej myśli na temat walki z piractwem? Czy młodym zespołom brakuje luzu? Co radził...
Dlaczego musieliśmy czekać na nową płytę aż 10 lat? Jak Lombard podchodzi do nowych trendów w muzyce? Jakie pokusy czyhają na muzyków? Co zespół sądzi o...
Choć zespół Video istnieje zaledwie od kilku lat, zdążył już na dobre zagościć w świadomości polskich słuchaczy. Ich single bardzo często goszczą na...
Czym różni się solowa praca od pracy w zespole „Łzy”? Co Ania Wyszkoni myśli o programach w stylu „X Factor”? Jakie są jej wrażenia z występu na...
Czy media po nowym krążku bardziej interesują się Sobotą? Dlaczego "Gorączka sobotniej nocy" sprzedaje się lepiej niż "Sobotaż"? Skąd wziął się pomysł...
Tomasz Budzyński o "Soul Side Story", filmie "Podróż na Wschód", Facebooku, sznurówkach Roberta Brylewskiego i tajemniczych lądowaniach UFO w Polsce....
Łąki Łan zadziwiają wszystkich nie tylko muzyką, ale i scenicznym wizerunkiem. Zapraszamy do przeczytania wywiadu!                 ...

Partnerzy

INVESTcon GROUP S.A.OwsiakNet.pl - Portal Pozytywnych InformacjiFundacja Wielka Orkiestra Świątecznej PomocyPrzystanek Woodstock FestivalIzabelin StudioJedynka Polskie Radio
Salony Muzyczne RIFFPolsoundAplauz AudioCopernicus Center FundationESS Audio

Współpracujemy z...

Stowarzyszenie SAWPPortal muzyków i realizatorów Realizator.plGitarzystaRockMetal.plRadio RevoltaCentrum Kultury RotundaDla StudentaModern RockLion Stage ManagementFantom Media